Warszawa buduje metro, planuje tramwaje i dyskutuje o Strefie Czystego Transportu, ale codzienność wielu mieszkańców wciąż zależy od autobusu stojącego w korku. Clean Cities Polska uruchomiło petycję do władz miasta o nowe buspasy, harmonogram ich wdrażania i fizyczne zabezpieczenie tych, które już dziś są blokowane przez samochody.
Adresatami petycji są prezydent Warszawy i najważniejsi przedstawiciele ratusza odpowiedzialni za politykę transportową. Autorzy kampanii wskazują, że autobus musi stać się przewidywalnym środkiem transportu, bo dziś zbyt często przegrywa z korkiem.
W petycji pojawiają się konkretne oczekiwania: publikacja planu przyspieszenia autobusów na lata 2026–2029, szybkie wdrożenie buspasów na głównych korytarzach i fizyczna separacja tam, gdzie pasy są regularnie blokowane.
Kampania mocno podkreśla temat „miasta dwóch prędkości”. Centrum ma relatywnie lepszy dostęp do transportu szynowego, podczas gdy część dzielnic peryferyjnych pozostaje zależna od autobusów. W praktyce opóźniony autobus to dla wielu mieszkańców codzienna zachęta do powrotu do auta.
Spór o buspasy to w istocie pytanie o priorytety transportowe stolicy: czy obok dużych inwestycji infrastrukturalnych Warszawa przyspieszy także ten środek transportu, z którego korzysta największa grupa pasażerów.


